Harold Shipman: “Dr. Śmierć” (3/8)

Pozycja na liście
Przesłane do "https://viralexy.com/8-najbardziej-bezwzglednych-seryjnych-mordercow/"
Zatwierdzony
Harold Shipman - seryjny morderca

Harold Shipman

to zdecydowanie jeden z najbardziej morderczych ludzi w historii, który zasłużył na tron w lidze seryjnych morderców. Na co dzień ten żonaty mężczyzna, ojciec czwórki dzieci, był niczym specjalnie nie wyróżniającym się lekarzem. Jednak pod tą podszewką krył w sobie krwiożerczego mordercę. Oficjalnie został skazany w 2000 roku za zabicie 15 osób, ale śledztwo wykazało, że tych ofiar było ponad 218.

Shipman, po studiach medycznych w Leeds (Anglia), rozpoczął praktykę lekarską w mieście Todmorden, dokąd przeniósł się z żoną i pierwszym dzieckiem. Początkowo cieszył się dużym szacunkiem, lecz wkrótce wyszło na jaw, że ten aktywny działacz społeczny ma poważny problem z narkotykami. Cierpiący na depresję lekarz uzależnił się od morfiny, którą zdobywał fałszując recepty swoich pacjentów. Trafił za to przed sąd, który skazał go na karę grzywny oraz obowiązkowy odwyk w szpitalu psychiatrycznym.

Po powrocie do pracy, tym razem w Manchesterze, Shipman znów odzyskał sympatię społeczną. Miał tysiące pacjentów, był aktywnym członkiem miejscowej społeczności i nikt nie podejrzewał, co się kryje pod tą maską uśmiechniętego i wrażliwego lekarza. A kryła się najmroczniejsza z postaci… Podejrzewa się, że Harold Shipman rozpoczął swą morderczą drogę już na samym początku kariery lekarskiej.

Pierwszą osobą, która zwróciła na niego uwagę, był Alan Massey, właściciel Zakładu Pogrzebowego. W 1998 roku zainteresował się on tym, że zaskakująco wielu jego “klientów” umarło w podobnych okolicznościach, a czynnikiem łączącym denatów był fakt, iż ich lekarzem był właśnie Harold Shipman (który podpisywał również ich certyfikaty kremacyjne). Massey odkrył, że ofiary, w większości starsze kobiety, umierały nie w łóżkach, a na siedząco, co było dość dziwne. Jednak pomimo tych wszystkich wskazówek, policja nie bardzo poradziła sobie ze śledztwem, przez co Dr Śmierć zdołał zabić jeszcze trzy osoby.

Harold Shipman prawdopodobnie poczuł się zbyt pewnie, po tym jak przez blisko ćwierć wieku udawało mu się kpić z policji i w końcu popełnił błąd. Jego ostatnią ofiarą była 81-letnia pani Grundy, wdowa po burmistrzu. 52-letni wówczas Shipman, tym razem postanowił się wzbogacić i nieudolnie sfałszował testament ofiary, dzięki czemu na jego konto miał spłynąć majątek ponad 300 tysięcy funtów. Niestety dla niego, córka ofiary, z zawodu prawniczka, która była bardzo blisko ze swoją mamą, odkryła oszustwo i zawiadomiła policję. W przeciwieństwie do poprzednich ofiar, pani Grundy nie została skremowana i tylko dlatego udało się odkryć sposób działania mordercy – otóż sekcja zwłok wykazała we krwi staruszki śmiertelnie wysokie stężenie diamorfiny, czyli po prostu… heroiny.

Shipman, który nigdy nie przyznał się do żadnego z morderstw, ostatecznie został skazany na piętnastokrotne dożywocie bez możliwości warunkowego zwolnienia. W końcu zwolnił się jednak sam, popełniając cztery lata później samobójstwo w swojej celi.

W 2002 powstał film fabularny na podstawie historii Harolda Shipmana.

Co myślisz?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie…

0
berlinskie-psy-mezczyzni-z-mafii-stoja-razem

Berlińskie Psy (6/12)

Belle Gunness - seryjna morderczyni

Belle Gunness: “Czarna Wdowa” (7/8)